Aktualnie online
· Gości online: 6

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 2,804
· Najnowszy użytkownik: Error
 Need For Speed ???  
 Need For Speed No Limits  
 Need For Speed Rivals  
Need For Speed Most Wanted by Criterion
Need For Speed The Run
Need For Speed Shift 2 Unleashed
Need For Speed Hot Pursuit
  Need For Speed World
   Need For Speed Shift  
    Need For Speed Nitro
Need For Speed Undercover
Need For Speed Pro Street
Need For Speed Carbon
Need For Speed Most Wanted
Need For Speed Underground 2
Need For Speed Underground
Need For Speed Hot Pursuit II
Need For Speed Porsche 2000
Need For Speed Road Challenge
Need For Speed III Hot Pursuit
        Need For Speed II   
    the Need For Speed   

Nawigacja

Artykuły » Shift » Recenzja Shift

Recenzja Shift


Zapowiedziany wiosną [Shift] wzbudził obawy społeczności. Wyścigi na legalu? Znowu? Pro Street niczego ich nie nauczył? Początkowe obawy zmieniły się w nadzieje już po pierwszych, zamkniętych pokazach gry. Chwalono wiele rzeczy, które miały stanowić o sukcesie tej części oraz powrocie NFSa na szczyt. Czy to się udało? Czas się przekonać!, Seria Need for Speed jest bodajże najbardziej znaną serią wyścigową w historii gier video. Zapoczątkowana w roku 1994 wyznaczała kierunek innym produkcjom tego gatunku. Od pewnego jednak czasu blask marki NFS zaczął blednąć. Cześć pod tytułem Most Wanted była ostatnią dobrze przyjętą zarówno przez większość graczy jak i recenzentów. Kolejne Carbon i Pro Street były od siebie różne jak ogień i woda. I tak samo poróżniły testerów i społeczność. Z kolei Undercover rozczarował wszystkich. Dlaczego? Polecam moją recenzję poprzedniej części. Na szczęście wydawca gry, czyli firma Electronic Arts nie pozostała głucha na falę krytyki. Zdecydowano, że studio które było odpowiedzialne za ostatnie sześć części zostanie zamknięte, a prace nad grą powierzone dwóm innym, które mają przygotowywać je w cyklu 24-miesięcznym. Zlikwidowano również studio Black Box, odpowiedzialne za siedem ostatnich części. Rozwój serii powierzono kilku studiom. Pierwszym owocem takich decyzji jest najnowsza część serii Need for Speed Shift dzieło ludzi z londyńskiego Slightly Mad Studios. Zapowiedziany wiosną, wzbudził obawy społeczności. Wyścigi na legalu? Znowu? Pro Street niczego ich nie nauczył? Początkowe obawy zmieniły się w nadzieje już po pierwszych, zamkniętych pokazach gry. Chwalono wiele rzeczy, które miały stanowić o sukcesie tej części oraz powrocie NFSa na szczyt. Czy to się udało? Czas się przekonać!
M3 GT2, czyli główna gwiazda Shift


W przypadku Shift, EA Games ponownie nie zaskoczyło nas zawartością pudełka z grą. Mamy więc płytkę DVD, skromną instrukcję, (naturalnie w j. polskim) oraz dwie ulotki reklamowe. Standard. Instalacja przebiega szybko i bezproblemowo. Włączamy grę, wybieramy język (niestety, musimy powtarzać to za każdym uruchomieniem programu), loga, opening scene i jesteśmy w menu głównym. Tutaj niespodzianka niemal od razu rzucani jesteśmy na tor, w celu odbycia próbnego wyścigu w BMW E92. Kilka okrążeń i gra dostosowuje poziom trudności do naszego stylu jazdy. Całkiem sprytny patent, trzeba przyznać, a co ważniejsze bardzo pomocny dla mniej doświadczonych graczy.

Czas więc rozpocząć naszą karierę. Na samym początku dostajemy pewną sumkę pieniędzy i wszystkie auta pierwszego poziomu do wyboru. (w ogóle sposób odblokowywania jest inny niż NFSy nas do tego przyzwyczaiły, ale o tym potem) Wybieramy jedno z nich i ruszamy na podbój torów. We wczesnych etapach gry, mamy dostępne tylko 2 tryby zwykły wyścig i czasówka. Z czasem dojdą inne, aż do osiągnięcia naszego najwyższego celu Mistrzostw Świata NFS. Wcześniej zmagania w pięciu klasach zawodów, używając do tego niemal wszystkich aut dostępnych w grze, a to za sprawą dwóch konkurencji Bitwy Samochodów, oraz Wyzwań Producentów. W pierwszej dostajemy do wyboru jeden z dwóch, od zawsze rywalizujących ze sobą pojazdów. Jesteście zagorzałymi fanami Evo, a słowo Impreza STi przyprawia Was o wściekłość? Kochacie Veyrona, a nienawidzicie McLarena F1? To coś dla takich jak Wy. Tu można pokazać komputerowemu przeciwnikowi i konkurencyjnemu modelowi, kto jest górą. Zresztą dobór walczących par nie pozostawia wiele do życzenia. Sama rywalizacja z kolei bardzo przypomina jeden z niewielu fajnych elementów NFS: Undercover, czyli tryb Highway Battle należy odstawić konkurenta na 5 sekund, bądź ukończyć okrążenie przed nim. Z kolei Wyzwania Producentów, pozwalają sprawdzić prawdziwy talent kierowców. Każdy z zawodników dostaje do dyspozycji taki sam samochód i aby wygrać musi pokonać innych w klasycznym, kilku-okrążeniowym wyścigu. Fajne wrażenie robią także wyścigi endurance, czyli długodystansowe. Niesamowicie frustrujące, gdy wypadniecie z trasy na ostatnim okrążeniu, ale dające mega satysfakcję po wygranej.
Driftin\ time!
Podstawą awansu na kolejne stopnie kariery, są gwiazdki aby odblokować kolejne wyzwania, należy uzbierać odpowiednią ich ilość. Dostajemy je ze zajmowanie kolejnych stopni na podium, wygrywanie wyzwań, oraz wykonywanie specjalnych zadań, takich jak perfekcyjne pokonanie wszystkich zakrętów (odpowiedni tor jazdy, prędkość i brak poślizgu na wyjściu) czy bezkolizyjna jazda, oraz zbieranie danej ilości punktów kierowcy. Czym one są? Śpieszę z wyjaśnieniem. Przez cały czas trwania kariery, liczone są nam specjalne punkty Punkty Kierowcy. Dostajemy je za najróżniejsze manewry jazda idealną linią, ocieranie się o samochody przeciwników, czy czyste wyprzedzanie. Dzielą się one na dwie grupy precyzyjne, oraz agresywne. Zależnie od stylu jazdy, zdobywamy kolejne poziomy agresji, lub precyzji. Warto dodać, że to jak jeździmy ma wpływ na to, na jakie wyścigi jesteśmy zapraszani. Jednaj najważniejszym pożytkiem ze zdobywania punktów kierowcy są nagrody, jakie odblokowujemy przez awanse na kolejne poziomy są to nowe naklejki na nasze auto, lub specjalne samochody do wykorzystania w szybkim wyścigu, bądź grze on-line. Warto również wspomnieć o powrocie powtórek po zakończeniu wyścigu możemy go obejrzeć, przeanalizować naszą jazdę i błędy. Szkoda tylko, że replayów nie można zapisywać.
Powraca Hachiroku, powracają doki w Tokio
Skoro jesteśmy już przy samochodach, warto bliżej im się przyjrzeć. Tym razem do dyspozycji oddano nam blisko 70 maszyn, podzielonych na pięć poziomów (ze względu na osiągi) i trzy strefy pochodzenia (USA, Europa, Japonia). Znajdziemy tu takie perełki, jak McLaren F1, Nissan GT-R, czy Mercedes SLR. To jednak standard, jeśli chodzi o NFS. Z nowych wozów, najciekawiej prezentują się koncepcyjny Lexus IS-F, Aston Martin V8 Vantage, starusieńki Nissan 2000-GT, czy Maserati MC12. Nie zabrakło także Need for Speedowych klasyków jak Mazda RX-7 i VW Golf. Powraca również Honda i Acura. Zmartwię jednak miłośników klasycznych, amerykańskich mięśniaków w grze nie ma ani jednego muscle cara z lat 60. Będą Wam musiały wystarczyć ich współczesne odpowiedniki Challanger, Mustang 09, czy świeżutki Chevy Camaro. Co ciekawe, nie ma też obecnej w serii od pierwszego Undergrounda Toyoty Supry.
Garaż mój widzę ogromny...
Również miłośnicy frywolnych modyfikacji w stylu Carbona czy Undergroudnów będą zawiedzeni tuning optyczny został ograniczony do wyboru Jednego z dwóch, bądź trzech body-kitów, zestawu felg i zabawie z vinylami. Choć i tu będzie bardzo nie wygodnie brakuje możliwości mirrorowania naklejek, przeszkadza nie możność rozciągnięcia naklejek sponsorów do sensownych wielkości, oraz ich kolorowania. Mimo to, przy odrobinie samo zaparcia można stworzyć prawdziwe dzieło sztuki. Ale cóż- to już zabawa dla prawdziwych zapaleńców. Z drugiej strony, fani zabawy z ustawieniami w stylu legendarnego NFS: Porsche będą zachwyceni. Możliwości dostosowywania najróżniejszych parametrów wozu pod swój styl jazdy są wprost niesamowite. Nie jest to co prawda ogrom możliwości jak w symulatorach pokroju GT-R, ale jak na NFSa - robią wrażenie i laik szybko się w tym wszystkim pogubi. Zawsze pozostaje opcja szybkiego dostosowania samochodu.
Aston Martin \\"Low Rider\\" DBR9
Tuning tuningiem, ale na nic to, jeśli nie ma realnego wpływu na zachowanie pojazdu na torze. Jednak i tutaj panowie ze Sligtly Mad spisali się na medal. Model jazdy w udany sposób łączy ze sobą cechy symulatora i arcadeówki. Zmiana ustawień ma zauważalny wpływ na sposób w jaki auto się prowadzi. Sama jazda przypomina raczej Forza Motorsport, niż hardkorowe symulatory w stylu Race. Nie mniej jednak jazda sprawia przyjemność, o ile tylko mamy analogowy kontroler. Na klawiaturze auto jest niesamowicie łatwo obrócić, nawet przy włączonych wszystkich asystach. O drifcie nawet nie wspominam na klawie jest on praktycznie wykonalny. Dobry pad daje radę, ale nie ukrywajmy dopiero na kierownicy gra rozwija skrzydła.
Oooops! Sorry mate!
Mając już wybrany i odpowiednio przygotowany samochód, czas wyruszyć na tor. W NFS Shift, twórcy zaserwowali nam sporą ilość tras zarówno istniejących w prawdziwym świecie, jak i fikcyjnych, ale za to w słynnych lokacjach. Znajdziemy tu takie klasyki jak Laguna Seca ze swym słynnym zakrętem Corkscrew, znane z rywalizacji Formuły 1 Spa i Silverstone, czy najtrudniejszy tor świata północna pętla toru Nurburgring Nordschleife. Z drugiej strony możemy wziąć udział w rywalizacji w centrum Londynu, lub dokach Tokio. Niezależnie od tego, czy to tor realny, czy fikcyjny, odwzorowanie i szczegółowość detali robią wrażenie. Słynne London Eye i Big Ben w stolicy Zjednoczonego Królestwa, lasy wokół Północnej Pętli, pustynne krajobrazy wokół Willow Springs. Co tu dużo mówić kawał świetnej roboty.
Nordschleife. Przez jednych kochana, przez innych znienawidzona.
Czas przejść do najbardziej kontrowersyjnego NFS: Undercover, czyli multi. W Shift nareszcie można pościgać się z innymi graczami bez ciągłych ataków furii. Dostępne są ograniczenia do danego modelu, lub poziomu samochodu, wybór trasy, trybu i innych mniejszych ustawień. Sama gra w trybie On Line nie nastręcza większych problemów. Niestety- nie można tego powiedzieć o komunikatorze EA, przez który kontaktujemy się ze znajomymi graczami i zapraszamy ich do wyścigów. Często kasują się listy znajomości, zaproszenia nie docierają, a możliwości czatu jako takiej nie ma. Miejmy nadzieję, że poprawi to któryś z nadchodzących patchy. Na szczęście, powraca tryb rozgrywek w sieci LAN. Jest to wielka ulga dla organizatorów wszelakich turniejów (a propos ostatniego finału ligi LC). Ogólnie, względem poprzednika, multi w Shift prezentuje się zdecydowanie pozytywnie.
Need for Speed: The Sims?!
Przejdźmy teraz do technikali gry, a konkretniej grafiki. Oprawa graficzna w grze prezentuje się bardzo ładnie. Modele pojazdów są szczegółowe (choć naturalnie nie aż tak jak w Gran Turismo 5), podobnie jak trasy, o których już pisałem. Należą się również dobre słowa za bardzo ciekawe efekty zachowania kamery, która naśladuje ruchy głowy kierowcy. Trzeba przyznać, że zwłaszcza na początku robi to świetne wrażenie, choć może czasem przeszkadzać. Po jakimś czasie się do tego przyzwyczajamy. Kolejny wielki plus za świetne wnętrza pojazdów. Widok z kabiny powraca do serii po długim okresie nieobecności (ostatnio w Porsche 2000) i powoduje szczękopad. Takiej ilości detali może pozazdrościć nawet wielkie GT5. W dodatku wszystko, od obrotów kierownicy, przez zmiany biegów aż do wskaźników ciśnienia jest animowane. Tak więc oprawa graficzna naprawdę prezentuje się świetnie. Do tego ważna rzecz gra działa płynnie nawet na komputerach starszych niż dwa lata, a przy tym nie klatkuje zbytnio. W dodatku spotkałem tylko jeden graficzny bug, pojawiający się po wyjechaniu poza tor w Glendale .
Ponoć najważniejsze jest wnętrze...
Również oprawa dźwiękowa wypada bardzo dobrze. Dźwięki wozów są, jak przystało na serię NFS, bardzo naturalne. Do tego piski opon, świst sprężarki i brakuje tylko zapachu spalonej benzyny, aby poczuć się jak na torze wyścigowym. Oprawa muzyczna jest zdecydowanie lepsza niż w przypadku Undercovera, choć do poziomu genialnych pod tym względem Undergroundów i Most Wanted jeszcze sporo brakuje. Znajdziemy tu takich wykonawców jak Kasabian, czy Kanye West. Plus za miłą niespodziankę w postaci polskiej formacji Jamal i kawałek Pull Up.
Na koniec - Viper Waszego naczelnego ;-)
Warto wspomnieć także krótko o polskiej wersji. Krótko, bo nie ma dużo do gadania polonizacja poprawna, kinowa. Większych błędów nie znaleziono. Tak więc dochodzimy do miejsca, gdzie trzeba podsumować kolejnego Need for Speeda o podtytule Shift. Czy jest to gra lepsza od Undercovera? Zdecydowanie tak! Czy jest to w ogóle dobra gra? A jak! Czy jest to najlepszy NFS w historii? Tu już można się zastanowić. Dla fanów szybkiej, przyjemnej jazdy w stylu MW i U zdecydowanie nie. Oni powinni czekać na NFS: World Online, lub następną, pełno prawną część serii, a od oceny odjąć 2 punkty. Dla tych zaś, którzy od 9 lat czekali na następcę Porsche? Tak, dla nich to zdecydowanie najlepsza część NFSa od czasów tej gry. Zresztą, Shift już tak został ochrzczony. Jedno jest pewne nowa jakość wniesiona przez panów ze studia Slightly Mad Studios sprawiła, że Need for Speed podniesie się z dna, na które trafiła po klapie w postaci Undercover. Shift to gra dopracowana, przemyślana, o wielu świetnych rozwiązaniach. Martwi mnie tylko jedno czy gracze konsolowi będą ją kupować tak chętnie jak komputerowi? W obliczu premier dwóch części konsolowych wyścigów-legend: – Forza Motorsport na X360 i Gran Turismo 5 na PS3 mam pewne obawy. Tak więc moi drodzy czytelnicy nie zastanawiajcie się, tylko lećcie do sklepów po NFS: Shift grę, która podnosi tą legendarną serię z kolan i daje odpowiednie narzędzia do konkurencji z innymi legendami. Need For Speed Shift

+ wciągająca kariera
+ duża ilość wozów
+ niesamowite wnętrza samochodów
+ oprawa dźwiękowa
+ ciekawe rozwiązanie zachowania kamery
+ porządne multi
+ model jazdy (dla lubiących symulacje)

- model jazdy (dla lubiących acrade)
- mocno ograniczone modyfikacje
- drobne błędy
- problemy na niektórych kartach ATi

Ocena Końcowa: 9

Komentarze

#1 | Haski dnia czerwiec 13 2010 21:24:48
fajnie że pierwszy raz w NFS polska muzyka Jamal - Pull Up
#2 | Artez dnia listopad 13 2010 12:47:01
Moja ocena to 8/10
#3 | Maciejo dnia luty 13 2011 04:26:10
na poczatku myslalem ze gram w kolejna TOCA.. Nawet trasy w czesci sie zgadzaja.. Ale to nie TOCA ( na szczescie). Chyba najbardziej podoba mi sie fakt, ze nie ma zajmujacego czas autosculptu czesci karoserii i model jazdy.. W koncu niektorzy sie dowiedza ze w NFS sie hamuje i nie beda zarzucac sympatykom tej gry, ze mozna ja przejechac "bez hamulcy". Brakuje mi jedynie starych muscle cars..
#4 | Maciejo dnia marzec 04 2011 21:02:54
Juz mam muscle cars.. Nic mi nie brakuje Wink
#5 | JW9129 dnia kwiecień 26 2011 08:55:01
miło, że polish music!
#6 | StreetTerrorCrew dnia lipiec 16 2011 23:21:10
Moja ocena
za muzyke 9/10
za tuning 9/10
za grywalnośc 10/10
ogólna ocena to
9,5/10

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
©

Witamy na NeedForSpeed.pl

Logowanie

Nie pamiętam hasła.

Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

Utwórz konto / zarejestruj się i korzystaj w pełni z funkcji dostępnych na naszej stronie!

Polub nas na Facebooku
Możesz nas znaleźć też na:
Zwycięzca #45 Screen Masters


Zwycięzca: Radon
Temat: Nissan
Gra: NFS: Most Wanted 2012
#46 Screen Masters - zapisy
Zwycięzca #27 Car Of The Week


Zwycięzca: RayneX
Auto: Ford Mustang
Styl: Wyścigowy
#28 Car Of The Week - Składanie prac
               Nawigacja                  
●   Strona główna
●   Artykuły
●   Forum
●   Regulamin
●   Redakcja
●   Współpraca
●   Szukaj
●   Download
●   Galeria
●   Poradnik forumowicza
●   Kategorie newsów
Partnerzy





Wymiana
Teksty piosenek
gry java
Fifa Serwis


NFS-Mania.com MoHCenter ? Największa na świecie strona o tematyce gier Medal of Honor oraz The Saboteur
Szybcy i Wsciekli The Fast and The Furious
Copyright © 2010. All rights reserved, NeedForSpeed.pl
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. NeedForSpeed.pl theme v2 by Yascarr
38,778,500 unikalne wizyty