Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 2,804
· Najnowszy użytkownik: Error
 Need For Speed ???  
 Need For Speed No Limits  
 Need For Speed Rivals  
Need For Speed Most Wanted by Criterion
Need For Speed The Run
Need For Speed Shift 2 Unleashed
Need For Speed Hot Pursuit
  Need For Speed World
   Need For Speed Shift  
    Need For Speed Nitro
Need For Speed Undercover
Need For Speed Pro Street
Need For Speed Carbon
Need For Speed Most Wanted
Need For Speed Underground 2
Need For Speed Underground
Need For Speed Hot Pursuit II
Need For Speed Porsche 2000
Need For Speed Road Challenge
Need For Speed III Hot Pursuit
        Need For Speed II   
    the Need For Speed   

NFS Shift - zapowiedź

Polska premiera nowej części Need for Speed zatytułowanej Shift będzie miała miejsce za 6 dni. Po Undercoverze Electronics Arts powraca do pomysłu znanego z ProStreeta - zamknięte tory i absolutny brak policji. Cała społeczność graczy czeka w napięciu, lecz tylko szczęśliwcy mieli możliwość przetestowania gry. Ja byłem jednym z nich. Czy Shift okaże się właśnie tą częścią, która przywróci Undergroundowe lata świetności Need for Speeda, czy postawi scenę na pewnym gruncie? Moje przemyślenia na temat nadchodzącej części naszej ulubionej ścigałki możecie przeczytać w tym tekście.Pasy, światła, skrzyżowania W czwartek zawsze czuć już lekki powiew weekendu. Ja jednak czekałem na co innego odwiedziny w polskim oddziale Electronics Arts to coś, co nie dawało mi się skupić na ostatniej lekcji polskiego i rozszyfrowaniu tekstu poetyckiego. Na szczęście uszło mi to na sucho. Usłyszawszy szkolny dzwonek, szybkim krokiem udałem się do szatni po ważną część mojego ekwipunku statyw (po co? Odpowiedź pod tekstem). Następnie czekała mnie niekrótka trasa Żoliborz-Mokotów, okupowana komunikacją miejską (ave metro!) i starszymi bądź co bądź uciążliwymi ludźmi. Podróż kończyła się na przystanku autobusowym Novotel, potem jeszcze kawałek piechotą na ulicę Iłżecką, gdzie mieści się siedziba EA Polska. Gmach robi naprawdę spore wrażenie już zazdrościłem pracy Tomkowi (z którym za chwilę miałem się spotkać) w takich warunkach. Chwila w portierni, wjazd na drugie piętro i jestem. Przywitany z szerokim uśmiechem przez wspomnianego już Tomasza (swoją drogą bardzo sympatyczny człowiek) udaliśmy się do tzw. gralni. Po wejściu ujrzałem dwie konsole białą i czarną - oraz naprawdę spory ekran. Po prostu marzenie każdego gracza. Do mnie, pokornego wysłannika NeedForSpeed.pl bardziej uśmiechała się swoją srebrną buźką biała konsola. Byłem jeszcze bardziej zadowolony z faktu, że będę miał okazję na niej pograć za sprawą kierownicy stojącej nieopodal reszty sprzętu. Platforma testowa (jak już zapewne wszyscy się domyślili) to oczywiście Xbox 360.Kroczek za kroczkiem Shift powitał mnie tradycyjnie już dla Need for Speedów logiem EA oraz efektownym intrem. Na pierwszy ogień poszedł pad. Krótkie zapoznanie się z klawiszologią (dla mnie, gracza PS2 i PC niepraktykowaną w takiej postaci) i jedna z moich ulubionych tras Laguna Seca. Nie bawiąc się z jakimiś tam Mazdami RX-8 od razu zasiadłem za sterami wyczynowej wersji Maserati MC12. Wychodząc z założenia, że Shift to nie Gran Turismo 5 wdepnąłem gaz do dechy i ku mojemu zdziwieniu już na pierwszym lekkim łuku auto ustawiło się do toru bokiem (co możecie zobaczyć na gameplayu). Co prawda, kolega z bliźniaczego wozu lekko mnie podciął (dla tych, co mnie nie lubią ja na niego wjechałem ;-)). Nawet po takiej sytuacji już wiedziałem, że AI nie jest ustępliwe i umie walczyć, choć grałem na niskim poziomie trudności. W tym momencie dochodzimy do pierwszej i chyba najważniejszej konkluzji Shift to na pewno gra nie dla wszystkich. Nie jest to rodzaj Carbona, czy Most Wanteda gra pretenduje bardziej do symulatora niż do arcadeówki. I nie mówimy tu o popularnie zwanym kompleksie symulatora z ProStreeta. Ręczny, gaz i bok\r\nPo zmaganiach na amerykańskim torze we włoskim samochodzie, przyszedł czas na japoński drift coś, co fanów NFS-a (i przyznam, że mnie też) jest bardzo wyczekiwanym elementem gry po nieobecności w Undercoverze. Tym razem, moimi wybrańcami był tor w kształcie ósemki i prawdziwy drift machine żółto-czarny Nissan 350Z. Nie trzymając Was dłużej w niepewności drift w tej części jest trudny, czyli Vaughn Gittin Jr. naprawdę się postarał, co widać po moich wyczynach w gameplayu (a muszę powiedzieć, że w poprzednich częściach radziłem sobie lepiej niż nieźle). Na pewno wymaga opanowania (nie, nie chodzi tu o opanowanie się przed rzucaniem pada w ekran ;-)). Nie może zaistnieć taka sytuacja, że od startu do mety trzymacie gaz do oporu, czasem tylko podcinając auto ręcznym i skręcając, bo po prostu nie dojedziecie do mety. Odpowiednie dawkowanie gazu - to jest sukces do mistrzowskich driftów. Następnie pytanie: czy drift w Shifcie jest dobry? Ja odpowiem w ten sposób: najlepszy drift mode, jaki pojawił się dotychczas w serii Need for Speed był w Carbonie. Może to niektórych zdziwi, ale uważam, ze dawał niesamowitą radochę z trzepania kolejnych punktów i pokonywania esów floresów przy ogromnych prędkościach. Cóż, taka postać rzeczy zburzyłaby koncepcję gry, więc dobrze, że postarano się uczynić ślizganie bokami czymś realistycznym. Na pewno ten tryb jest lepszy od prostreetowego, to nie ulega wątpliwości. Tak więc ta część rozgrywki jest do waszej oceny jeśli wolicie w pocie czoła trenować każdy zakręt aż do perfekcji, będziecie zadowoleni. Jeśli jednak podobało Wam się ślizganie z Carbona czy Undergroundów, raczej nie będziecie wniebowzięci. Deutschland, VW Lekko zrezygnowany po nieudanej próbie bycia Maćkiem Polodym udałem się do Niemiec, niemieckim samochodem na niemiecki tor Nurburgring (mój kolejny ulubieniec), tym razem z nadzieją zostania drugim Robertem Kubicą. Nadzieją była większa z tego względu, że przyzwyczaiłem się już do xboxowego pada, stylu grania i fizyki gry. No właśnie, fizyka gry. Jak już wcześniej wspomniałem, model jazdy jest dosyć wymagający i wymiatacze z Most Wanted będą musieli się przestawić i to dosyć znacznie. Pokonując kolejne wirtualne kilometry, doszedłem do wniosku, że uwaga uwaga to nie jest gra nawet na pada, o klawiaturze nawet nie wspominając. Jeśli chcesz naprawdę dobrze się pobawić przy grze (nawet nie chodzi tu o jakieś wymiatanie) to kierownica jest tu wręcz niezbędna. Inaczej u osób o słabych nerwach może dojść do destrukcji jakiegoś przedmiotu, a u innych do niezadowolenia z rozgrywki. Need for Wheel można zaobserwować nawet po moich ruchach gałką analogową, co przekłada się na ruchy kierownicą w widoku z kokpitu, na której podczas Gringa jeździłem często i co możecie zaobserwować na filmie. W dalszej części pobytu w gralni przesiadłem się na kierownicę (G25 to nie była, lecz nieporównywalnie gorsza oficjalna dedykowana do Xboxa) i wierzcie mi, nawet na takim kółku było o niebo lepiej, choć do grania na kierze też trzeba się przyzwyczaić. Jeśli jesteśmy już przy kokpicie auta siedząc tam, cały czas miałem porównania do mojej ostatniej miłości, Gran Turismo 5 (nie bijcie!). Skojarzenia miałem nie tylko w myśli, ale także i na języku, kiedy to wchodzący do pokoju towarzysz Tomek (czy też inni pracownicy EA, których pozdrawiam) pytał mnie jak tam gra? Grafika w Shiftcie (choćby kokpity aut) nie jest tak dopracowana i realistyczna jak w np. GT5. Naturalnie ja to rozumiem, patrząc choćby na czas, w jakim został przygotowany najnowszy Need for Speed, a w jakim w dalszym ciągu jest robione Gran Turismo. Ogólnie rzecz biorąc, gra wygląda ładnie, ale jakoś nie powala na kolana. Nie jest to chyba też wina Xboxa, bo z tego co usłyszałem, grafika na PS3 jest porównywalna, za to z własnego doświadczenia wiem, że na PC będzie lepsza, ale nie oszukujmy się, nie będą to jakieś super rewolucyjne różnice. Podsumowując kwestie grafiki wypada dobrze, modele samochodów są dopracowane, wygląd i otoczenie torów również, także jest jak najbardziej poprawnie. Ale uwaga! Jest jedna rzecz, która bardzo spodobała mi się w NFS-ie, a w GT5 tego nie ma. Mianowicie jest to rozmywanie się wnętrza auta, a wyostrzanie się tego co widzimy za przednią szybą przy większych prędkościach. Małe, a cieszy. Co do torów i Nurburgringu od którego przecież zaczęliśmy tę część relacjo-zapowiedzi patrząc na takie tory jak Laguna, Silverstone i właśnie Gring, mogę śmiało stwierdzić, że trasy są dopracowane. Oczywiście różnią się od tych, które znałem z serii Gran Turismo czy GRID-a, jednak myślę, że wynika to z innego studia wykonywującego trasy do tego NFS-a, a może i z większej dokładności pracy przypomnę, że tym zadaniem zajmuje się Slighty Mad Studios (jak i całym Shiftem), którzy mają już doświadczenie w tej sprawie przy okazji robienia takich gier jak GTR 2 czy GT Legends. Trolle w końcu rozgromieni Pamiętacie, co działo się w czasach Undergroundów, Most Wanteda czy Carbona z niektórymi tuningowanymi autami? Wielkie spojlery, dyskotekowe kolory i ogólnie gust na poziomie dresu z białą koszulą wpuszczoną w te odświętne spodenki był wręcz nie do przyjęcia. Nasze showcase aż pękało od nieudanych projektów chcących być żółtym Evolutionem z drugiej części Za Szybkich. Shift poniekąd rozwiązuje ten problem, ponieważ znajdziemy tam raczej tuning mechaniczny i suwaczki z nim związane, niż extra wielkie rury wydechowe wielkości komina. Optyka za to sprowadza się do wymiany felg, innego lakieru i pomalowania całego auta w jakiś wzór (bo vinyli również nie zauważyłem). Moim zdaniem tutaj twórcy mieli rację, bo po co komu jakaś mieszanka promu kosmicznego ze śmietnikiem na tor? Następna kwestia, jaką chciałbym poruszyć w tej części tekstu to uszkodzenia. Można je całkowicie wyłączyć, zostawić tylko optyczne lub dołożyć jeszcze mechaniczne. To na pewno duży plus gry jedni lubią porozwalać auta, a drugich ryska na lakierze przyprawia o białą gorączkę. Wiadomym jest, że uszkodzenia nie są idealnie jak w rzeczywistości, co nie jest winą twórców, a producentów aut uświadomiło nas o tym choćby BMW podczas tworzenia ProStreeta, gdzie zaznaczono, że w Beemkach szyby nie mogą pękać. Cóż. Inne elementy, takie jak nagrody za czystą jazdę składają się na urozmaicenie gry. To również duża zaleta. O muzyce w grze nie wspominam, gdyż znacie tracklistę piosenek to raz, a dwa gry z EA zawsze pod tym kątem stały na dobrej pozycji. Oberek, Kujawiaczek, hop siup Dochodząc do końca tej relacjo-zapowiedzi, skoncentruję się jeszcze na tym, co siedziało w mojej głowie podczas dwugodzinnego pobytu Electronics Arts. Cały czas moje myśli krążyły wokół Gran Turismo 5 (tak jak już zresztą wspomniałem wyżej w tekście) przeplatane niestety z ProStreetem. Niby to symulator, niby chcę zostać dalej arcadeówką. Wszystko prysnęło, gdy w opcjach dokopałem się do takich zagadnień jak ABS czy kontrola trakcji i po prostu to wyłączyłem. Uwierzcie mi, bez systemów zabezpieczających przed uślizgami czy innymi czynnikami gra robi się naprawdę trudna. A przy tym bardzo satysfakcjonująca. Przejechanie ostrzejszego zakrętu w niby słabiutkiej Maździe RX-8 stanowiło teraz nie lada wyczyn. Kręciłem bączki, oberki, jeździłem od bandy do bandy jak małe dziecko, które dopiero co dostało grę wyścigową. Niestety, nie będziecie mieli możliwości pośmiania się ze mnie, gdyż jak to najczęściej bywa podczas tej zabawy bateria w mojej kamerce padła. Czy jeżdżenie od bandy do bandy w wykonaniu nie najmłodszego zawodnika jest dobre dla Shifta? Dla hardcorowców na pewno tak, choć grupa graczy nazywana casualami nie będzie tak zadowolona jak w przypadku grania choćby w Carbona. Jak więc oceniam Need for Speed Shift? Zdecydowanie bardzo pozytywnie. Może nie jest to wielkie odrodzenie serii, bo gra skierowana jest do pewnej grupy graczy, ale ochrzczenie jej średnią też nie byłoby sprawiedliwe. Nie miałem możliwości pogrania na wszystkich trasach, dokładnego jej przetestowania, także żadnej oceny nie wystawiam. Zrobicie to wy, 18 września, po zagraniu w nią. Teraz jeszcze jedno pytanie: co na Shifta powie scena NFS? Myślę, że odrodzenie po Undercoverze może się udać, choć nie będzie to proste. Jednak z całego serca życzę jej jak najlepiej. Tak jak i Shiftowi. Szczególne podziękowania dla EA Polska.Autor: Mariusz Rules Przybylski
\r\n\r\n
\r\n\r\n
©

Witamy na NeedForSpeed.pl

Logowanie

Nie pamiętam hasła.

Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

Utwórz konto / zarejestruj się i korzystaj w pełni z funkcji dostępnych na naszej stronie!

Polub nas na Facebooku
Możesz nas znaleźć też na:
Zwycięzca #45 Screen Masters


Zwycięzca: Radon
Temat: Nissan
Gra: NFS: Most Wanted 2012
#46 Screen Masters - zapisy
Zwycięzca #27 Car Of The Week


Zwycięzca: RayneX
Auto: Ford Mustang
Styl: Wyścigowy
#28 Car Of The Week - Składanie prac
               Nawigacja                  
●   Strona główna
●   Artykuły
●   Forum
●   Regulamin
●   Redakcja
●   Współpraca
●   Szukaj
●   Download
●   Galeria
●   Poradnik forumowicza
●   Kategorie newsów
Partnerzy





Wymiana
Teksty piosenek
gry java
Fifa Serwis


NFS-Mania.com MoHCenter ? Największa na świecie strona o tematyce gier Medal of Honor oraz The Saboteur
Szybcy i Wsciekli The Fast and The Furious
Copyright © 2010. All rights reserved, NeedForSpeed.pl
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. NeedForSpeed.pl theme v2 by Yascarr
38,812,213 unikalne wizyty