Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 2,804
· Najnowszy użytkownik: Error
 Need For Speed ???  
 Need For Speed No Limits  
 Need For Speed Rivals  
Need For Speed Most Wanted by Criterion
Need For Speed The Run
Need For Speed Shift 2 Unleashed
Need For Speed Hot Pursuit
  Need For Speed World
   Need For Speed Shift  
    Need For Speed Nitro
Need For Speed Undercover
Need For Speed Pro Street
Need For Speed Carbon
Need For Speed Most Wanted
Need For Speed Underground 2
Need For Speed Underground
Need For Speed Hot Pursuit II
Need For Speed Porsche 2000
Need For Speed Road Challenge
Need For Speed III Hot Pursuit
        Need For Speed II   
    the Need For Speed   

NFS a Szybcy i Wściekli

Część pierwsza

"Podążaj za białym królikiem..." - cytat ten, większości z Was, kojarzy się zapewne z Matrixem (tej piękniejszej części graczy również z Alicją z Krainy Czarów). Jednak ten miły gryzoń to zwiastun nie tylko otwarcia się bram światów wyobraźni, ale również aluzja poszukiwania i odkrywania możliwości realizacji własnych marzeń w naszym świecie. Celem może być zarówno spotkanie się z kimś znanym i podziwianym, podróż z tą jedyną osobą, do tego jedynego miejsca na Ziemi. Jak i hobby, bądź chęć sprawdzenia się.

Realia nielegalnych wyścigów, stunningowanych aut, niebezpiecznych starć z policją, gorących nocy i dziewczyn - to pragnienie coraz większej liczby osób, które zetknęły się z Szybkimi i Wściekłymi oraz NFS-em. Nam, fanom tych serii, temat jest znany i oczywisty. Pozwolę sobie jednak na pewne uproszczenia i powtórzenia, aby ci młodsi gracze poznali historię wpływu ww. filmów i gier na ten światek w Polsce, a starsi przypomnieli ją sobie w sposób jasny i przejrzysty.

Wszystko zaczęło się jesienią 2001 roku, kiedy na ekrany kin trafił najnowszy film Columbia Pictures, o dużo niosącym ze sobą tytule: Szybcy i Wściekli. Był to powiew nowości. Wszystko co obecne w tym filmie, nawet aktorzy, wyróżniało się jako jeden z niewielu naprawdę współczesnych i oryginalnych pomysłów na film. To nie był kolejny, niczym 2483. odcinek Mody na Sukces, epizod o przygodach James'a Bonda ani następna część kosmicznych bijatyk Georga Lucasa.

Ryk silników, zaawansowany tunning aut, wymagające dużego nakładu pracy sceny kaskaderskie i nowe spojrzenie na samochody jako dzieła sztuki sprawiły, że niejeden kierowca po wyjściu z kina poklepał pieszczotliwie swoje autko i zapytał: "Co tu w Tobie ulepszyć?". Opcji było dużo. Poczynając od lakieru oraz sportowych foteli i tapicerki, poprzez stada koni w silniku bądź zestawy audio-video, a kończąc na zaawansowanym modelowaniu karoserii i nieśmiertelnym podtlenku azotu (nitro). Ale... Było (i nadal jest) kilka trudnych do ominięcia przeszkód. Pierwszą i najważniejszą są oczywiście pieniądze. Wspomniane przeze mnie części i usługi nie należą do tanich. Aby móc odmienić swoje auto, należało mieć bogate zaplecze finansowe. Sama butla i N2O kosztuje ok. 1300zł, a co zresztą dodatków? Kolejną niedogodnością była legalność odpicowanej fury. Zawiłe i surowe przepisy wydawania dowodów rejestracyjnych, zmuszały potencjalnych "szybkich i wściekłych" do oddania swoich samochodów w ręce zawodowych mechaników, co wiązało się z kolejnymi kosztami. A kiedy w końcu, udało się nam przezwyciężyć te przeciwności losu, pozostawało jedno, niemniej ważne pytanie: Gdzie i jak się ścigać? Oczywiście drogi publiczne odpadały. Chociażby ze względów moralnych - wypadki. Chyba, że jakiś wariat, uznając siebie za kogoś takiego jak Dominic Torreto, i mając wystarczająco dużo kasy na odszkodowania i nieograniczoną ilość żyć, by się nimi podzielić ze swymi ofiarami, zbyt dosłownie przyjął przesłanie filmu i zamienił ulice w "tracks of death and entertainment". Torów było niewiele lub wcale. Nawet w większych miastach. Pozostawały płyty opuszczonych lotnisk i im podobne. Jednak to nie koniec. Nie da się ścigać samemu (główna nagroda dla tego, kto wymyśli race'owego pasjansa). Trzeba znaleźć co najmniej jednego godnego przeciwnika i dopiero zaczynać zawody.

Tak więc, prawdziwej prędkości mogło doznać tylko wąskie grono osób. Jasne jest, że inni nie zostawali zupełnie w tyle. Jeszcze dziś można spotkać "rajdowców" w Maluchach lub takich, co marzą o występie w Pimp My Ride International. W końcu, po 2 latach od premiery pierwszego filmu z Paulem Walkerem w roli głównej, na sklepowych półkach pojawiło się najnowsze dziecko EA Games, 7. część serii, Need for Speed Underground. Gra, o proporcjonalnych wymaganiach sprzętowych względem dzisiejszych produkcji, do możliwości ówczesnych i obecnych komputerów - w przystępnej cenie - szybko znalazła uznanie widzów Szybkich i Wściekłych oraz ogółu wirtualnych kierowców. Wśród dotychczasowych fanów NFS-a poprawiła opinię serii, po niezbyt udanej poprzedniczce - Hot Pursuit II. Gra była zbawieniem dla wszystkich tych, których skromne zasoby finansowe uniemożliwiały zrealizowanie motoryzacyjnych marzeń w rzeczywistości. Chciałeś samochód - wybieraj spośród 20 najlepszych na świecie. Lubisz rywalizację ze znajomymi - nie ma to jak multiplayer. Mieszkasz na jakimś zadupiu - Bayview stoi przed Tobą otworem. Odbierasz tylko Radio Maryja - dowiesz się co to jest prawdziwa muzyka. Czujesz się niedoceniony - tłumy widzów będą cię oklaskiwać po każdym minięciu mety. Masz problem z podrywem - tutaj wszystkie niewiasty są Twoje. Miałeś wypadek - nie szkodzi, jedziesz dalej. Minąłeś "cywila" o centymetry - nie obawiaj się klaksonów, dostaniesz punkty za ryzykowną jazdę (czytaj najlepszą z możliwych).

W ten oto sposób Need for Speed Underground wygonił ludzi z garaży, zebrał ich z tras i posadził przed komputerami. Marzenia (przynajmniej te wirtualne) się spełniły. Zarówno film jak i gra miały również szerszy wpływ na swoich fanów. Powstanie Stowarzyszenia Sprintu Samochodowego, czy chociażby, znanego nam wszystkim, Too Fast Clanu to kolejny dowód na to "jak niewiele potrzeba, by dokonać tak wiele".


Autor: Jakub Puchacz Guner. Podziękowania dla Filipa Wojtasika.

Komentarze

#11 | pirat drogowy dnia luty 03 2012 13:38:49
Ja tylko mówie że NFS jest jak coś słodkiego ,a szybcy i wsiekli jak gówno!!! Angry
#12 | deviljin03 dnia czerwiec 15 2012 20:37:28
według mnie, nfs jest super a tylko szybcy i wściekli 5 było fajne więc szybcy i wściekli to 10x dno.Sad
#13 | deviljin03 dnia czerwiec 15 2012 21:03:42
jeśli mogę coś dodać to zgadzam sie z piratem drogowym szybcy i wściekli to gówno !!! Angry

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 92% [11 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 8% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
©

Witamy na NeedForSpeed.pl

Logowanie

Nie pamiętam hasła.

Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

Utwórz konto / zarejestruj się i korzystaj w pełni z funkcji dostępnych na naszej stronie!

Polub nas na Facebooku
Możesz nas znaleźć też na:
Zwycięzca #45 Screen Masters


Zwycięzca: Radon
Temat: Nissan
Gra: NFS: Most Wanted 2012
#46 Screen Masters - zapisy
Zwycięzca #27 Car Of The Week


Zwycięzca: RayneX
Auto: Ford Mustang
Styl: Wyścigowy
#28 Car Of The Week - Składanie prac
               Nawigacja                  
●   Strona główna
●   Artykuły
●   Forum
●   Regulamin
●   Redakcja
●   Współpraca
●   Szukaj
●   Download
●   Galeria
●   Poradnik forumowicza
●   Kategorie newsów
Partnerzy





Wymiana
Teksty piosenek
gry java
Fifa Serwis


NFS-Mania.com MoHCenter ? Największa na świecie strona o tematyce gier Medal of Honor oraz The Saboteur
Szybcy i Wsciekli The Fast and The Furious
Copyright © 2010. All rights reserved, NeedForSpeed.pl
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. NeedForSpeed.pl theme v2 by Yascarr
38,778,497 unikalne wizyty